Hejka!
Niedawno wstałam, ponieważ 14 stycznia miałam studniówkę i odsypiałam nieprzespaną noc. Ja się na swojej studniówce bawiłam bardzo dobrze, do domu wróciłam po 6, ale uważam ją za udaną. Dzisiaj chciałabym wam pokazać moje studniówkowe paznokcie. Dla mnie to studniówkowy maniciure, ale jest on na tyle delikatny, że można go spokojnie nosić na co dzień. Oczywiście zrobiłam sobie hybrydy natomiast zdecydowałam się na przedłużenie moich paznokci. Chciałam żeby były długie, ale naturalne i przede wszystkim praktyczne. Robiła mi je moja koleżanka, która lubi na mnie poekspertmentować, ale przyznam szczerze, że ten eksperyment jej wyszedł fenomenalne.
Jakich lakierów użyłyśmy? Na początku oczywiście moja koleżanka przedłużyła mi paznokcie, czyli użyła lakieru Semilac Hardi milk.
Na wszystkie paznokcie (oprócz serdecznych) nałożyła lakier Victoria Vynn Powdery Peach nr. 006
A serdecznych paznokciach mam lakier semilac diamond ring nr 14.
No i to wszystko. Oprócz tego oczywiście miałam baze i top z semilaca i mam nadzieję, że będą mi się trzymały kilka tygodni. A na dzisiaj się z wami żegnam i do następnego postu. Buziole:*
STATYSTYKI
niedziela, 15 stycznia 2017
niedziela, 8 stycznia 2017
HAUL UBRANIOWY #1 E-BUTIK, ALLEGRO, SECOND HAND
Siemaneczko!
Nadszedł czas na pierwszy haul! Fakt, jest dopiero początek miesiąca, ale ja kupiłam kilka rzeczy. Będą to zakupy ubraniowe. Na dworze panują takie mrozy, że masakra. U mnie jest -20 stopni, a wczoraj w radiu słyszałam, że u jakiejś pani w wiosce koło gór było -36!!! Buuuu!!
Zacznijmy może od zakupów ze sklepu internetowego ebutik.pl. Już wcześniej zamówiłam w tym sklepie 2 sweterki i torebkę, a teraz, na święta zamawiałam sobie dwie koszule. Pragnę dodać, że jestem ogromną fanką koszul i mogłabym je nosić 24h na dobę. Koszula mgiełka
Ja zamówiłam ją w rozmiarze M, aczkolwiek przy moim wzroście 164, rękawy są trochę za długie i jest bardzo luźna, ale mi to nie przeszkadza. Ja akurat trafiłam na promocję -60% i zapłaciłam za nią 49,99zł. Uważam, że niedrogo.
Kolejnym i ostatnim zakupem w tym sklepie była koszula moro. Ja jakieś ubranie moro czaiłam się baaaardzo długo. Gdy zobaczyłam tę koszulę to zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jest piękna, idealna. Co prawda jest to mgiełka, ale gdy nałożymy ją tylko na sam stanik, to ona w ogóle nie prześwituje. Także to ogromny plus, przynajmniej dla mnie. Koszula moro
Ja mam ją w rozmiarze M, ale jest idealnie do mnie dopasowana. Zapłaciłam za nią 52,99 zł więc taniutko. Dodatkowo miałam darmową dostawę to już w ogóle super!!
Niedawno robiłam również zamówienie na allegro, na stronie awanti. Wyszło mi taniej, bo zamawiałam z siostrą i przesyłka wyszła na pół. Też zamówiłam 2 rzeczy.
Pierwszą z nich jest sweterek z wiązaniami. Zapłaciłam za niego 55 zł, a jest fenomenalny. Jest niesamowicie ciepły, piękny i oversizowy. Dla mnie bomba. Prałam go już kilka razy i nie widać śladów używania więc ja jestem zadowolona zarówno z ceny, jak i z wyglądu i jakości. Jest 4 wersje kolorystyczne natomiast ja zdecydowałam się na kremowy, bo lubię jasną górę. Rozmiar uniwersalny. Sweterek z wiązaniem
Ostatnią rzeczą w tym poście jest koszula z zary basic. Kupiłam ją za 8 zł. Jest strasznie szeroka, a ma rozmiar M, ale jak się ją włoży w spodnie to wygląda ślicznie. I ma genialny materiał. Na rękawach i dekolcie ma malutkie, złote guziczki.
I to wszystko na dziś. Początkowo miały to być zakupy zarówno ubraniowe jak i kosmetyczne, ale jak zobaczyłam ile jest ubrań to stwierdziłam, że podzielę ten haul na dwie części. Jako następny pojawi się haul kosmetyczny. A tymczasem idę się grzać, bo jest zimno i do zobaczenia w kolejnym poście.
Nadszedł czas na pierwszy haul! Fakt, jest dopiero początek miesiąca, ale ja kupiłam kilka rzeczy. Będą to zakupy ubraniowe. Na dworze panują takie mrozy, że masakra. U mnie jest -20 stopni, a wczoraj w radiu słyszałam, że u jakiejś pani w wiosce koło gór było -36!!! Buuuu!!
Zacznijmy może od zakupów ze sklepu internetowego ebutik.pl. Już wcześniej zamówiłam w tym sklepie 2 sweterki i torebkę, a teraz, na święta zamawiałam sobie dwie koszule. Pragnę dodać, że jestem ogromną fanką koszul i mogłabym je nosić 24h na dobę. Koszula mgiełka
Ja zamówiłam ją w rozmiarze M, aczkolwiek przy moim wzroście 164, rękawy są trochę za długie i jest bardzo luźna, ale mi to nie przeszkadza. Ja akurat trafiłam na promocję -60% i zapłaciłam za nią 49,99zł. Uważam, że niedrogo.
Kolejnym i ostatnim zakupem w tym sklepie była koszula moro. Ja jakieś ubranie moro czaiłam się baaaardzo długo. Gdy zobaczyłam tę koszulę to zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jest piękna, idealna. Co prawda jest to mgiełka, ale gdy nałożymy ją tylko na sam stanik, to ona w ogóle nie prześwituje. Także to ogromny plus, przynajmniej dla mnie. Koszula moro
Ja mam ją w rozmiarze M, ale jest idealnie do mnie dopasowana. Zapłaciłam za nią 52,99 zł więc taniutko. Dodatkowo miałam darmową dostawę to już w ogóle super!!
Niedawno robiłam również zamówienie na allegro, na stronie awanti. Wyszło mi taniej, bo zamawiałam z siostrą i przesyłka wyszła na pół. Też zamówiłam 2 rzeczy.
Pierwszą z nich jest sweterek z wiązaniami. Zapłaciłam za niego 55 zł, a jest fenomenalny. Jest niesamowicie ciepły, piękny i oversizowy. Dla mnie bomba. Prałam go już kilka razy i nie widać śladów używania więc ja jestem zadowolona zarówno z ceny, jak i z wyglądu i jakości. Jest 4 wersje kolorystyczne natomiast ja zdecydowałam się na kremowy, bo lubię jasną górę. Rozmiar uniwersalny. Sweterek z wiązaniem
skład
70% akryl 30% wełna
fason luźny
bardzo elastyczna
prać w 30 stopniach
prasować max temp 100 stopni
Zamówiłam jeszcze koszulę w kratkę. Nie jest ona jakiejś powalającej jakości, ale za cenę 22 zł, jest naprawdę super. Rozmiar uniwersalny, aczkolwiek na moje oko jest to rozmiar M.
skład
50% bawełna 50% poliester
fason lekko dopasowany
nie elastyczny
prać w temp 30 stopni
prasować max temp 100 stopni
Przejdźmy teraz do zakupów z second handu. Ja mam bardziej styl elegancki jednak bluza zawsze się przyda. Ostatnio byłam na zakupach w second handzie i znalazłam świetne rzeczy. Pierwsza z nich to bluza damska z adidasa.
Od dawno ją bardzo chciałam, ale jak ją znalazłam na szmatkach za 7 zł, no to nie zastanawiałam się długo. Jest świetna i prawie w ogóle nie widać śladów użytku.
Następną rzeczą jest sukienka z firmy forever 21. Kosztowała tylko 9 zł, a jest śliczna. Jest w kolorze bordowym. Rozmiar S.
I to wszystko na dziś. Początkowo miały to być zakupy zarówno ubraniowe jak i kosmetyczne, ale jak zobaczyłam ile jest ubrań to stwierdziłam, że podzielę ten haul na dwie części. Jako następny pojawi się haul kosmetyczny. A tymczasem idę się grzać, bo jest zimno i do zobaczenia w kolejnym poście.
środa, 4 stycznia 2017
NOWY ROK NOWA JA!
Cześć!
Stwierdziłam, że robię ostatnie podejście do tego bloga. Jest nowy roku, czas na nowe postanowienia, cele i rozwój pasji. Ja postanowiłam, że zrobię to i w końcu zacznę prowadzić tego bloga. Ratuje mnie tylko systematyczność! Jakoś nie mogę się zebrać w sobie i zacząć prowadzić tego bloga, nawet nie wiem dlaczego. Tematyka kosmetyczno - lifestylowa nie jest mi obca, ponieważ interesuję się tym od kilku lat. Bardzo, ale to bardzo chciałabym żeby mi się udało, ale to moje postanowienie noworoczne więc musi się udać. Na razie planuję, że posty będą pojawiały się raz w tygodniu, w niedzielę, żebym mogła do tego czasu sobie wszystko ogarnąć. Zmieniłam też nazwę chyba 100 razy w życiu. Daję sobie szansę i mam nadzieję, że uda mi się zrealizować swoje postanowienia. Trzymam mocno za siebie kciuki!
To tyle moich wywodów. Mam nadzieję, że nowy rok będzie dla mnie też nowym wyzwaniem. Takim wyzwaniem jest ten blog i musi się udać. Do zobaczenia już niebawem. Pa ;)
Stwierdziłam, że robię ostatnie podejście do tego bloga. Jest nowy roku, czas na nowe postanowienia, cele i rozwój pasji. Ja postanowiłam, że zrobię to i w końcu zacznę prowadzić tego bloga. Ratuje mnie tylko systematyczność! Jakoś nie mogę się zebrać w sobie i zacząć prowadzić tego bloga, nawet nie wiem dlaczego. Tematyka kosmetyczno - lifestylowa nie jest mi obca, ponieważ interesuję się tym od kilku lat. Bardzo, ale to bardzo chciałabym żeby mi się udało, ale to moje postanowienie noworoczne więc musi się udać. Na razie planuję, że posty będą pojawiały się raz w tygodniu, w niedzielę, żebym mogła do tego czasu sobie wszystko ogarnąć. Zmieniłam też nazwę chyba 100 razy w życiu. Daję sobie szansę i mam nadzieję, że uda mi się zrealizować swoje postanowienia. Trzymam mocno za siebie kciuki!
To tyle moich wywodów. Mam nadzieję, że nowy rok będzie dla mnie też nowym wyzwaniem. Takim wyzwaniem jest ten blog i musi się udać. Do zobaczenia już niebawem. Pa ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














