Hejka!
Dzisiaj coś innego, niepomadkowego, bo postanowiłam, że przetestuję dla was maseczkę, czarną maseczką chińską Pilaten. Zapraszam!!
Pryszcze, wągry, zaskórniki to zmora każdego z nas. Czy to chłopak, czy dziewczyna, każdy zmaga się z problemem nieprzyjaciół na twarzy. Od jakiegoś czasu bardzo popularna stała się koreańska pielęgnacja i wiele dziewczyn zaczęło ją testować. Cóż, przyznam szczerze, że sama chciałabym zobaczyć jak koreańska pielęgnacja wpłynie na moją twarz, ale to za jakiś czas. Dzisiaj przychodzę do was z testem maseczki, która zrobiła furorę w internecie. Mowa tu o czarnej maseczce peel off z Pilaten.
Czytając opinie na wizażu byłam w szoku, bo opinia tam jest raczej negatywna. 2,6/10 to ocena na wizażu. Ja na początek sięgnęłam po saszetki, bo nie wiedziałam jak moja skóra zareaguje na ten produkt. Dobra, przejdźmy do testu.
Pojemność tej tubki to 60 ml, a cena to od 20 do 25 zł, w zależności od tego gdzie się ją kupuje.
Jest to maseczka raczej do cery mieszanej i tłustej, ale, osoba z cerą wrażliwą również ją używam i nie dzieje mi się krzywda. Natomiast ja ją używam tylko na strefę T, ponieważ tam mam najwięcej nieprzyjaciół.
Chcę jeszcze zaznaczyć, że ja nie mam problemu z trądzikiem, oczywiście zdarza się, że mam pryszcze zwłaszcza przed okresem, czy np po jedzeniu niezdrowych rzeczy, czy czekolady, ale jakiegoś wielkiego problemu nie mam. Dobra, przejdźmy do testu.
Tak oto wygląda maseczka nałożona na twarz. Fakt, troszeczkę dałam ją za daleko na policzki, mój błąd.
ZALETY:
+cena
+wygodne opakowanie
+skład
+po użyciu maseczki jest widoczne bardzo mocne wygładzenie skóry
+usuwa martwy naskórek
+zastyga po ok 20 minutach i mamy wrażenie, że mamy drugą skórę. Mi ten efekt na prawdę się podoba
+wydajność (co prawda saszetka wystarcza mi na raz, ale na prawdę niewiele jej trzeba nałożyć żeby pokryć strefę T)
+maseczka mocno wyciąga niedoskonałości z twarzy
WADY:
-ściąganie maseczki z twarzy boli
-podczas jej ściągania można stracić część włosków, ponieważ maseczka tak mocno zastyga, że wyrywa włoski
Moim zdaniem maska jest godna polecenia. Może ta maseczka jest zbyt reklamowana i popularna, ale warto ją kupić. Wiadomo, że nie można spodziewać się po maseczce, że po jej użyciu nie będziemy mieli ani jednego pryszcza, albo, że wszystkie nagle zniknął. Nie. Jak każdy produkt ma ona także swoje wady, bo moim zdaniem jest ona zbyt mocna jeżeli chodzi o ściąganie. Ona na prawdę boli przy ściąganiu i wyrywa włoski, więc można mieć przy okazji darmową depilację. Ale moim zdaniem na prawdę mocno oczyszcza twarz, wygładza ją i widać efekty. Po jej użyciu twarz wygląda o wiele lepiej. Serdecznie polecam, jeżeli lubicie czarne maseczki, bo ja j uwielbiam i staram się testować dużo takich maseczek.
Ja na pewno kupię pełnowymiarowy produkt. Milej niedzieli. Buziaki ;*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz